Przejdź do treści

Czytelnia

Pustynia Miast

  • ks. Jarosław WąsowiczSalezjanin. Doktor nauk humanistycznych w zakresie historii.

Ksiądz Bosko chciał, aby jego wychowankowie nawzajem się ewangelizowali. Poprzez dobry przykład, sumienne wykonywanie swoich obowiązków, wzajemne wspieranie się w trudnych chwilach, wspólną zabawę i modlitwę. Tak działo się w oratoriach, szkołach, wspólnotach młodzieżowych odwołujących się do radosnej duchowości księdza Bosko. Wyzwanie ewangelizowania młodzieży przez młodzież stało się siłą sprawczą powstania, w ramach Salezjańskiego Ruchu Młodzieżowego, wspólnoty "Pustynia Miast".

Wszystko zaczęło się w WSD Salezjanów w Lądzie, gdzie grupa kleryków w 1992 r. zorganizowała Salezjańską Pielgrzymkę Ewangelizacyjną (SPE). Nie była to zwykła pielgrzymka. Oprócz tradycyjnych motywacji, jakie wiążą się z pątniczym trudem, salezjanie i młodzież z SPE postanowiła wszystkim napotkanym na trasie ludziom głosić z nowym zapałem i nowymi środkami Dobrą Nowinę.

Ewangelizująca pielgrzymka

Na ulicach i rynkach miast, przez które pielgrzymowano, wystawiano inscenizacje teatralne, organizowano koncerty piosenek religijnych, zabawy dla dzieci, a w miejscach noclegowych urządzano Apele Jasnogórskie połączone z przedstawieniami, czasem świadectwami. Pomysł na taką pielgrzymkę okazał się niezwykle trafny. W miejscowościach, przez które przechodziła do prowadzących zgłaszali się młodzi ludzie, którzy także chcieli się modlić w ten sposób i dawać świadectwo swojej wiary. Jak grzyby po deszczu powstawały nowe wspólnoty. Ziarno zostało zasiane...

W kościołach i więzieniach

Tymczasem w głowach kilku kleryków zrodził się nowy pomysł, aby doświadczenia z pielgrzymkowych ewangelizacji przenieść na rekolekcje młodzieżowe, które odbywałby się w losowo wybranych miastach. Pierwsze rekolekcje odbyły się w Debrznie. Zaproszono do udziału w nich trzydziestoosobową grupę animatorów SPE. Stali się oni założycielami nowego ruchu, który nazwano Pustynią Miast. Po kilku dniach wyruszono do pierwszych miejscowości: Szczecinka, Chojnic, Działdowa. Organizowano spotkania ewangelizacyjne na osiedlach, placach, ulicach, odwiedzano szpitale domy dziecka, więzienia. I działy się cuda... Do Pustyni Miast przyłączała się młodzież napotykana w czasie ewangelizacji na osiedlowych boiskach, przy budkach z piwem, na rockowych koncertach, czy na niedzielnych Mszach św., która słyszała świadectwa swoich rówieśników, o tym, jak w ich życiu działał Bóg. Ziarno zaczęło kiełkować...

Takie były początki. Dzisiaj Salezjański Ruch Ewangelizacyjny Pustynia Miast zrzesza w swych szeregach prawie sześciuset młodych ludzi w kilkudziesięciu wspólnotach rozsianych po całej Polsce. W czasie wakacji młodzież pod sztandarami księdza Bosko przeprowadziła już rekolekcje ewangelizacyjne w ponad czterdziestu miejscowościach, czterokrotnie wędrowała na Jasną Górę, do Tej, która jest Gwiazdą Nowej Ewangelizacji, a w roku ubiegłym animowała grupę w salezjańskiej pielgrzymce Suwałki - Ostra Brama.

W dredach i pod krawatem

Od sześciu lat Pustynia Miast wraz z SPE redaguje własne pisemko - "Biuletyn Salezjańskich Wspólnot Ewangelizacyjnych". W ramach serii "Biblioteka Biuletynu SWE" wydała także kilka książek promujących młode talenty. Ruch posiada własną stronę internetową i kawiarenkę wirtualną. Pustynia Miast była jedną ze wspólnot, które założyły Przystanek Jezus inicjatywę ewangelizacyjną związaną z głoszeniem Dobrej Nowiny wśród młodzieży na Przystanku Woodstock.

Chociaż Pustynia Miast często jest kojarzona z tzw. kolorową młodzieżą, nie jest to do końca prawdziwy obraz tej wspólnoty. Wśród pustynnych ewangelizatorów znajduje się pokaźna grupa studentów, są też młode małżeństwa, uczniowie szkół średnich i gimnazjaliści, dziennikarze, muzycy, młodzi geniusze ­stypendyści premiera RP. Są także księża diecezjalni i członkowie innych zgromadzeń zakonnych. Bo do Pustyni Miast może przyłączyć się każdy, kto chce każdego dnia nawracać się i w duchu księdza Bosko głosić Dobrą Nowinę swoim rówieśnikom. To jest jedyny warunek przynależności do ruchu. Jedyny, ale niekoniecznie łatwy do spełnienia...

--------------------------------------------
Czy ziarno wydało owoce? Czas to pokaże. Historia Pustyni Miast jeszcze się nie kończy, cały czas kiełkuje i wzrasta. Na razie Pan Bóg nam błogosławi, bo wielu młodych po spotkaniu ze swoimi "pustynnymi" rówieśnikami na nowo odnajduje sens życia, zaprzyjaźnia się z Jezusem, przyłącza się do naszych wspólnot. W tym roku, kolejny raz wyruszamy do kilku miejscowości, by nawracać siebie i dawać świadectwo wiary tam, gdzie jeszcze ono nie dotarło.

ks. Jarosław Wąsowicz SDB

Autor

ks. Jarosław Wąsowicz
Salezjanin. Doktor nauk humanistycznych w zakresie historii.

Źródło

Magazyn Salezjański Don BOSCO (6/2002)


Udostepnij