Przejdź do treści

Czytelnia

Salezjańskie harcerstwo

  • ks. Tomasz KościelnySalezjanin

W harcerskiej metodzie wychowawczej jest wiele elementów, obecnych w systemie prewencyjnym św. Jana Bosko. Troska o młodego człowieka, towarzyszenie mu w jego rozwoju, umiejętne docieranie wychowawcy do wychowanka przy pomocy innych młodych ludzi (animatorzy, zastępowi), wychowanie z uwzględnieniem integralności osoby ludzkiej, dowartościowanie formacji religijnej - to tylko niektóre z nich.

W metodyce harcerskiej polscy salezjanie już w latach dwudziestych XX wieku dostrzegli ogromne walory i szanse na wzbogacenie oferty wychowawczej. W dwudziestoleciu międzywojennym w zakładach salezjańskich ruch harcerski rozwijał się żywiołowo. Drużyny harcerskie działały m.in. w Aleksandrowie Kujawskim, Jaciążku, Krakowie, Lądzie, Lwowie, Łodzi, Różanymstoku, Sokołowie Podlaskim, Supraślu, Warszawie i Wilnie.

Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej

Po wojnie, pod koniec lat czterdziestych praca harcerska, w oparciu o wzory znane z czasów Baden-Powella czy Andrzeja Małkowskiego, została przerwana. W Polsce Ludowej nie było miejsca dla przedwojennych organizacji. Ostatnią rozwiązaną drużyną salezjańską była 42 Łódzka Drużyna Harcerzy.

Jednak już na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych zaczęło się powoli odradzać autentyczne harcerstwo według przedwojennych wzorców. Na fali "Solidarności" w latach 1980-81 działały tzw. Kręgi Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego, zdelegalizowane i rozwiązane w stanie wojennym. Ich kontynuację stanowił konspiracyjny Ruch Harcerski w latach 1983-1989, który później przekształcił się na krótko w dwie organizacje: ZHP-1918 i ZHR, by 1993 roku połączyć się w jeden Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej.

W 1987 roku salezjańskie harcerstwo pojawiło się na nowo. Zaczęto organizować pierwsze po latach obozy pod namiotami, żywiołowo powstawały drużyny. Powstał też Hufiec Harcerzy Dęby. Jego praca rozwijała się tak dynamicznie, że już w listopadzie 1991 roku liczył 384 członków, w tym 8 instruktorów, zgrupowanych w 16 drużynach, od Lubrzy, przez Nowogródek, Swobnicę, Szczecin, Piłę, Rumię, Aleksandrów Kujawski, Ląd, Kutno-Woźniaków, Łódź, Głosków, Warszawę po Sokołów Podlaski.

Lądzkie centrum

Działający w Swobnicy i Lądzie, a potem także w Woźniakowie, Łodzi i Krakowie klerycki krąg harcerski Mafeking stał się miejscem przygotowania salezjanów do pracy harcerskiej. Jego centrum stanowiło środowisko lądzkie, które z różnych względów, nie tylko jako środowisko seminaryjne, stanowiło idealne miejsce na ośrodek odradzającego się ruchu harcerskiego. Atutem Lądu była również możliwość promieniowania pracą harcerską jednocześnie na wszystkie polskie inspektorie Zgromadzenia Salezjańskiego. Zaowocowało to powstaniem w 1983 roku, w ramach ZHR, Salezjańskiego Ruchu Programowo-Metodycznego Dęby.

Lądzkie seminarium stało się też prekursorem nowego spojrzenia na duszpasterstwo harcerskie. Położono nacisk na przygotowanie do przyszłej pracy duszpasterskiej wśród harcerzy. Dynamizm salezjańskiej asystencji, obecności wśród młodzieży już od pierwszych lat kleryckich, czynne włączenie się w pracę drużyn poprzez pełnienie funkcji drużynowych, zdobywanie stopni itd. - kazały wielu kapłanom zupełnie inaczej spojrzeć na duszpasterstwo harcerskie.

Program wychowania

Salezjanie nieprzypadkowo wybrali ten nurt harcerstwa, jakim jest ZHR. Wśród różnych odmian harcerstwa, jaką stanowią polskie organizacje harcerskie, niemal wszędzie jest miejsce dla kapłana, ale jako wychowawcy patrzymy dalej - chodzi nam o organizację, która w metodzie harcerskiej traktowanej poważnie i całościowo odnajduje narzędzie do kształtowania młodego człowieka za pomocą programu, który jest bliski duchowi salezjańskiemu. ZHR opiera się w działaniu na personalizmie chrześcijańskim, jest niekoedukacyjny - a takie były zawsze drużyny salezjańskie, odpowiedzialnie i umiejętnie prowadzi wychowanie prorodzinne, wreszcie - w próbach stopni jest miejsce na wychowanie duchowe, religijne.

***

Harcerstwo ma własną duchowość, którą Jan Paweł II podczas beatyfikacji harcerza-męczennika Wincentego Frelichowskiego nazwał harcerską szkołą wrażliwości na potrzeby innych. Ale choć w ZHR w sposób znaczący obecni są także kapłani diecezjalni i inni zakonnicy, to tylko salezjanie mają swój własny ruch drużyn, zwany Dębami. Dzięki temu możemy innych instruktorów zarażać duchem salezjańskiej asystencji, czyli bycia z i bycia dla młodzieży.

ks. hm. Tomasz Kościelny SDB

Autor

ks. Tomasz Kościelny
Salezjanin

Źródło

Magazyn Salezjański Don BOSCO (10/2002)


Udostepnij