Przejdź do treści

Czytelnia

Stereotyp chrześcijanina

Szkoci są skąpi, Niemcy mają porządek, a Polacy ułańską fantazję. Żołnierz nic nie zrobi bez rozkazu, aptekarz jest zawsze dokładny, a szewc klnie jak szewc. Poznaniak nie pozwoli, by się zmarnowało, krakus - to "centuś", a nie masz cwaniaka nad warszawiaka.

Mimo że tak naprawdę stereotypy rzadko kiedy się potwierdzają, chętnie się nimi posługujemy, upraszczając sobie dla wygody obraz świata. Czasem budzą śmiech, a czasem potrafią bardzo skrzywdzić.

W swojej propozycji duchowości ksiądz Bosko stawiał sobie ważne zadanie: przełamać dotychczasowy stereotyp chrześcijanina - poważnego, umartwionego, zbolałego, uciekającego przed światem. Takie chrześcijaństwo mało komu jest w stanie zaimponować, a najmniej człowiekowi młodemu, wchodzącemu w życie, odkrywającego piękno otaczającego go świata. Chrześcijaństwo - to nie tylko tajemnice bolesne.

Ksiądz Bosko chciał nowego stereotypu chrześcijanina - pełnego radości życia, umiejącego się bawić i cieszyć, ale także wyciszyć, gdy na to pora i nadać radości sens głębszy - płynący ze Zmartwychwstania.

Również i dziś potrzebujemy budować naszymi postawami nowy stereotyp chrześcijanina - łączący wiarę z radością życia, głębię życia wewnętrznego z otwartością na innych, zwłaszcza tych, którzy ze swoją wiarą i chrześcijaństwem mają trudności. Duchowość salezjańska to styl radosny, twórczy, wychodzący naprzeciw, nie zasklepiający się w zastanych formach, szukający dróg dotarcia do oddalonych. To styl preferujący misję, wyjście, odwagę dzielenia się.

W tej wizji chrześcijanin to ktoś pogodny, głęboki, szukający w innych dobra i gotowy do podzielenia się swoją przyjaźnią z Bogiem, opartą na zaufaniu, prawdzie i przebaczeniu. Mając taką wizję, łatwiej zostać chrześcijaninem.

ks. Andrzej

Źródło

Magazyn Salezjański Don BOSCO (4/2003)


Udostepnij