Przejdź do treści

Czytelnia

Uczę się zaufania do Boga

Rozmowa z Danutą Sworowską, członkiem Stowarzyszenia Maryi Wspomożycielki Wiernych (ADMA) w Rumi.

Stowarzyszenie ADMA nie jest w Polsce jeszcze powszechnie znane. W jaki sposób Pani zetknęła się z nim?
Do Stowarzyszenia ADMA wstąpiłam 7 lat temu, będąc już czynnym członkiem Stowarzyszenia Współpracowników Salezjańskich, w dramatycznych dla siebie okolicznościach - czekała mnie dość poważna operacja. Modliłam się do Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych i po pomyślnym przebiegu leczenia, chcąc wyrazić swą wdzięczność Matce Bożej, wstąpiłam do Stowarzyszenia. Oprócz wyrażenia wdzięczności pragnęłam bardziej związać się z Jej Osobą.

W jaki sposób Stowarzyszenie wpływa na Pani życie?
Analizując fakt wypowiedzenia "fiat" przez Maryję i przyjęcie przez Nią woli Bożej bez zastrzeżeń, uczę się zaufania do Boga, tak bardzo potrzebnego w trudach codziennego życia. Pogłębiam swoją znajomość Jej życia i wyciągam z niego wnioski dla siebie. Poza tym przynależność do grupy, wspólne modlitwy, modlitwy we wspólnych intencjach dają mi poczucie więzi z innymi członkami ADMY. Czuję, że mam przyjaciół.

Czy członków Stowarzyszenia obowiązują jakieś szczególne praktyki religijne?
Tylko takie, jak każdego katolika. Poprzez Eucharystię oddawanie czci Chrystusowi i nabożeństwa ku Matce Bożej pogłębiamy naszą pobożność, zyskujemy wewnętrzny spokój i zmieniamy styl życia. Ja osobiście - i myślę, że i inni członkowie ADMY także - przenoszę to na życie rodzinne i otoczenie. Bierzemy także udział w comiesięcznych katechezach głoszonych na naszych spotkaniach, a raz na jakiś czas w kongresach.

Źródło

Magazyn Salezjański Don BOSCO (4/2003)


Udostepnij