Przejdź do treści

Czytelnia

Powiedz mi, jaki jest Bóg

  • Małgorzata Konstanciuk

Dzieci wiedzą, jaki jest Bóg, ale przychodzą na świat, który czyni wszystko, by zapomniały o Nim jak najprędzej.

Krótko po narodzinach braciszka mała Iza zaczęła prosić rodziców, by zostawili ją samą z noworodkiem. Zaniepokoili się, gdyż jak prawie wszystkie czteroletnie dzieci, mogła być zazdrosna i mogła zrobić mu krzywdę. Początkowo mówili "nie". Gdy prośby stawały się coraz bardziej naglące - zgodzili się, widząc, że Iza nie wykazuje zazdrości. Dziewczynka uradowana poszła zaraz do pokoju niemowlaka. Rodzice przez uchylone drzwi dyskretnie obserwowali, co się tam dzieje. Zobaczyli córkę, jak spokojnie podeszła do braciszka, położyła się obok niego, tak że jej buzia znalazła się tuż przy jego buzi i powiedziała: Powiedz mi, jaki jest Bóg. Zaczynam Go zapominać.

Dzieci wiedzą, jaki jest Bóg, ale przychodzą na świat, który czyni wszystko, by zapomniały o Nim jak najprędzej. A światem dziecka jesteśmy najpierw przede wszystkim my - rodzice.

Nie ma piękniejszego widoku niż dziecko modlące się szczerze do Boga, np. podczas Mszy św. Dzieci, jak to dzieci, nieustannie się wiercą, poprawiają części garderoby, szukają czegoś w kieszeniach kurtek - ta potrzeba ruchu jest zupełnie zrozumiała. Jednak już czteroletnie dziecko jest w stanie wytrzymać chwilę w bezruchu, poświęcić swą uwagę jednej rzeczy przez kilka minut. Znając temperament swojego dziecka, jestem w stanie (prawie zawsze) skierować jego uwagę na obecność Boga w Eucharystii - tylko sama muszę to dostrzegać. Jako rodzic mam prawo oczekiwać, że dziecko kilka minut zachowa się spokojnie i nie naruszy "świętej ciszy". Trzeba mu tylko o tym powiedzieć, wytłumaczyć, co się dzieje podczas Euchrystii, co czują inni ludzie obok nas, po co przyszli do kościoła.

Kiedy patrzę na dzieci pierwszokomunijne, bardzo często rozgadane w czasie, gdy powinny raczej nasłuchiwać w swoich sercach głosu Boga, zastanawiam się, po co właściwie ich rodzice zabiegają o ten sakrament?

Czas Wielkiego Postu był wspaniałą okazją do odnowienia w sobie wiary, nie "wiedzy" - ale "wiary" w prawdziwą obecność Boga podczas Eucharystii. Przekażmy to też naszym dzieciom.

Małgorzata Konstanciuk

Autor

Małgorzata Konstanciuk

Źródło

Magazyn Salezjański Don BOSCO (5/2003)


Udostepnij