Salezjanie Księdza Bosko w Polsce

młodzież

Rajska promocja

Piesza Pielgrzymka Młodzieży Różnych Dróg w 1987 r. (fot. wikimedia.org)
Piesza Pielgrzymka Młodzieży Różnych Dróg na Jasną Górę - to niezwykła inicjatywa rozpoczęta i do tej pory kontynuowana przez ks. Andrzeja Szpaka SDB. Warto wiedzieć o niej nieco więcej.

Wskazać kierunek

Każdy młody człowiek choć nie zawsze o tym mówi, potrzebuje pomocy - wprowadzenia w dorosłe życie. Jak ważna jest to sprawa widać dokładnie wtedy, gdy ktoś się zagubi, wpadając w złe środowisko czy zmieniając system wartości. Wtedy zwykle pojawia się pytanie, gdzie byli rodzice, wychowawcy, nauczyciele.

Przesłanie Przełożonego Generalnego do młodzieży

Niestety, wielu młodych odczuwa dziś straszny brak ojca i matki. Nie mają żadnego doświadczenia spokojnej i zrównoważonej więzi z rodzicami, braćmi i siostrami. Noszą w swoim życiu głębokie urazy oraz trudne do wypełnienia braki. Pozostają bezbronni wobec prowokacji ze strony społeczeństwa. Jest to tragiczne doświadczenie, które niosą z sobą. Przejawia się ono w wielu postawach, które są dla nas i dla was wszystkich prowokacją i wyzwaniem.

Ewangelizować młodzież przez młodzież... Pustynia Miast

fot. pila.salezjanie.pl
Marzeniem księdza Bosko, było to, aby chłopcy w zakładach salezjańskich nawzajem się ewangelizowali. Poprzez dobry przykład, sumienne wykonywanie swoich obowiązków, wzajemne wspieranie się w trudnych chwilach, wspólną zabawę i modlitwę. To marzenie przez lata realizowało się w oratoriach, szkołach, wspólnotach młodzieżowych odwołujących się do radosnej duchowości ks. Bosko. Wyzwanie, aby "ewangelizować młodzież przez młodzież", stało się także przyczyną sprawczą zrodzenia się w ramach Salezjańskiego Ruchu Młodzieżowego wspólnoty Pustyni Miast.

Rodzina i szkoła

fot. wielgowo.salezjanie.pl
Okna nie mogą być wyżej niż 60 cm od ziemi - kłóci się nauczycielka przedszkola z architektem, który projektuje nowy budynek dla przedszkolaków. - To śmieszne, przecież to budynek, a nie domek dla krasnoludków - odpowiada architekt. - Ale dlaczego dzieci zawsze muszą stawać na palcach lub wchodzić na krzesło, jeżeli chcą zobaczyć, co się dzieje za oknem? To ma być wygodne dla dzieci, a nie dla dorosłych, czy pan to rozumie? Dorośli mogą się pochylić, a dzieci są po prostu za małe.

Nowi w klasie

Dotąd byliśmy zgraną klasą, często spotykaliśmy się w domu, organizowaliśmy różne imprezy klasowe i szkolne. Po wakacjach przyszło do nas kilka nowych osób i teraz wszystko się zmieniło. Niechętnie chodzimy do szkoły, bo ciągle są jakieś rozróby. Szczególnie dwóch chłopaków obrzydza nam życie. Zaczepiają dziewczyny, chłopaków prowokują do bójek, zabierają różne rzeczy, szarpią itd. Upodobali sobie kilku kolegów i ich najbardziej prześladują. Przeszkadzają na lekcjach, aż nauczyciele na nas wszystkich krzywo patrzą. Dzieją się też gorsze rzeczy, trzeba dawać im np. śniadanie, kłamać nauczycielom, a jak nie, to chcą pieniędzy (od niektórych już brali). Mówią, że oni tu rządzą, a jak nie, to zobaczymy. My już mamy tego dość, ale niektórzy się boją i udają, że nic nie widzą. Co robić?

Zrozumieć młodych

fot. bosko.pl
Podziwiamy księdza Bosko za to, że potrafił w swoich czasach dostrzec potrzeby młodych i umiejętnie wyszedł im naprzeciw. Otwarte jednak na każde czasy pozostaje pytanie: Czego potrzebują młodzi w dzisiejszych czasach?
Subscribe to RSS - młodzież