Przejdź do treści

Kalendarium

23 listopada



1851

Ks. Bosko wraca z Castelnuovo do Oratorium z Jankiem Cagliero. Z powodu braku miejsca nowo przybyły jest zmuszony spędzić pierwszą noc na podłodze obok łóżka swego kolegi.

Już w 1848 ks. Bosko doszedł do przekonania, że sam wszystkiemu nie podoła. Trzeba było wychować sobie pomocników. Wybrał czterech: Józefa Buzzetti, Karola Gastini, Jakuba Bellia i Feliksa Reviglio. Obłóczyny tych pierwszych kleryków odbyły się 2 lutego 1851 roku. Z tą pierwszą czwórką jednak nie wyszło. Jeden tylko został z księdzem Bosko i to po wielu latach namysłu jako koadiutor - Józef Buzzetti.

Podwaliną Zgromadzenia stali się ich następcy. 2 listopada 1851 roku przybył do Oratorium Janek Cagliero, a w następnym roku, 22 września, Michał Rua. Oni stali się przyszłymi filarami Zgromadzenia. Do nich przyłączą się inni. Ks. Bosko zbierał ich osobno na specjalnych konferencjach.


1868

Chłopcy odwiedzili cmentarz. Wieczorem ks. Bosko mówił: "Strzeżmy się dwóch pań, które przeciwstawiają się wypełnianiu naszych obowiązków. Pierwsza pani to Opieszałość, która sprawia, że się nie uczymy, druga pani to Gnuśność, która sprawia, że niechętnie wypełniamy nasze praktyki pobożne. Proszę także dobrych, ażeby nabrali odwagi i nie dali się zastraszyć gadaniną złych. Tych ostatnich ostrzegam przed wyśmiewaniem tych, którzy spełniają obowiązki religijne. Wiem, że pewnego roku pobożnych nazywało się bongiovannistami i tego przezwiska nie mogę słuchać bez bólu, gdyż chodzi tu o księdza Jana Bongiovanni, który pozostawił po sobie opinię dobrego kleryka i dobrego kapłana. Polecam majstrom, asystentom i wszystkim klerykom, aby czuwali. Jeżeli usłyszą jeszcze kogoś wymawiającego to słowo, niech mi dadzą znać; podobnie o takich, co wyśmiewają się z jakiegokolwiek kolegi, który spełnia praktyki religijne. Nie wolno tolerować tego, co przynosi ujmę religii. Niektórzy z tych szyderców przybyli z domu z usposobieniem pogardliwym, wyniosłym i pokazują, że się uważają nie wiadomo za co. Nieszczęśni! Komu potrzeba obniżyć opłatę, im czy tym, co są dobrzy? Dzisiaj dano mi już znać o tych panach świata, a jest ich nie mało. Należą do nich i ci, co proszą o obniżkę świadczeń, i ci, co są tutaj na próbę. Zróbmy tak: zabierzmy się wszyscy do praktykowania cnoty i w ten sposób przypodobamy się najpierw Bogu, a potem także i przełożonym".