Przejdź do treści

Wiadomości

Złoty Jubileusz kapłaństwa ks. Henryka Soboniaka

  • 1 lipca 2012 r.

Ks. Henryk Soboniak, salezjanin z inspektorii wrocławskiej, obchodzi w tym roku Złoty Jubileusz kapłaństwa. Uroczystość jubileuszowa odbyła się 24 czerwca w jego parafii rodzinnej w Kamyku, w Kościele pw. Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych.

Ks. Henryk został wyświęcony na kapłana 16 czerwca 1962 roku w Krakowie przez ks. bpa Juliusza Groblickiego. Wówczas to 24 salezjańskich diakonów przyjęło święcenia kapłańskie. Ks. Henryk pracował jako katecheta, proboszcz i dyrektor wspólnot na wielu placówkach salezjańskich na terenie obecnej Inspektorii św. Jana Bosko.

Tak wspominał Jego drogę formacyjną i pracę salezjańską, w czasie Mszy św. dziękczynnej, kaznodzieja ks. Jan Gondro:

„Ks. Jubilat Henryk odbył studia teologiczne w Oświęcimiu i Krakowie, praktykę pedagogiczną w nowicjacie w Kopcu. Praca duszpasterska ks. Henryka przypadła w czasach tuż przed i w czasie soboru Watykańskiego II. Wówczas to w Polsce były przepełnione salki katechetyczne, pełne były kościoły nie tylko na mszach świętych, ale także na nabożeństwach. Praca młodego utalentowanego katechety porywała młodzież i dzieci we Wrocławiu, Środzie Śląskiej, i innych parafiach.

Miłkowice stały się szczególniejszym czasem w życiu młodego proboszcza ks. Henryka. (...) Następnie w Poznaniu Ks. Henryk pełnił funkcję dyrektora i proboszcza. Był moim i wielu współbraci dyrektorem. To były trudne czasy. Ogromna parafia, duża budowa, wielu współbraci. Organizował życie salezjańskie i duszpasterskie. Kwitły pierwsze piątki miesiąca, odwiedziny chorych, ministranci, studenci i schole.

Ks. Henryk zachwycał swoimi kazaniami, głosił liczne rekolekcje, występował w Radio Maryja. W trudnych układach zawsze zachowywał ogromną kulturę kapłańska i salezjańska. Był bardzo dobrym naszym salezjańskim dyrektorem.

Przyszły trudne czasy stanu wojennego. Wyhamowała budowa kościoła i domu. Ks. Proboszcz Henryk organizował wraz ze współbraćmi na bardzo szeroką skalę pomoc charytatywną rodzinom, biednym i więzionym, głownie w Gołdapi. Pomagałem mu w tym. Tak bardzo zależało mu, aby każdemu pomóc. Parafia św. Jana Bosko liczyła wówczas około 7 tys., rodzin. Ratowaliśmy późniejszych senatorów posłów , ambasadorów i rektorów wyższych uczelni. Takie wymagania stawiało duże ukochane miasto Poznań. Parafia poznańska to tysiące ludzi związanych z salezjanami na dobre i na złe.

Po zakończonej pracy w Poznaniu, ks. Henryk został proboszczem w Sośniach, umiłowanej parafii ks. arcybiskupa Antoniego Baraniaka, który w spokojnym klimacie lasu chętnie odpoczywał, szczególnie wtedy kiedy proboszczem był ks. Józef Janus.

Kolejne placówki duszpasterskie ks. Henryka to Sułów i od wielu lat znane wśród salezjanów Marszałki. Spokojne duszpasterstwo w stylu salezjańskim ks. Henryk ubogaca przewodnictwem duchowym wielu pielgrzymek, a także głoszeniem słowa Bożego w całej kaliskiej diecezji.”

Ks. Jubilatowi życzymy wielu łask na dalsze lata owocnej pracy dla dobra Kościoła i Zgromadzenia Salezjańskiego.

Autor

ks. Jan Gondro


Udostepnij