Przejdź do treści

Wiadomości

Kurs Formacji Ciągłej 2017

  • 30 czerwca 2017 r.
Kurs Formacji Ciągłej 2017, zdjęcie: kl. Adrian Sroka SDB
Kurs Formacji Ciągłej 2017, zdjęcie: kl. Adrian Sroka SDB

30 czerwca zakończyła się trwająca od 26 czerwca tegoroczna edycja Kursu Formacji Ciągłej skierowanego głównie dla salezjanów ze stażem od 6 do 10 lat kapłaństwa. W tym roku na spotkanie przyjechało dwunastu młodych duchowych synów Księdza Bosko ze wszystkich czterech polskich inspektorii. Nad całością czuwali ks. Piotr Lorek, wikariusz inspektorii wrocławskiej, która w tym roku miała zaszczyt gościć u siebie KFC, oraz ks. Janusz Kamiński z lokalnej wspólnoty. Zarówno miejsce – malowniczo położony w środku repeckiego parku Salezjański Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Tarnowskich Górach, jak i okoliczności – odbywająca się Szkoła Animatora Salezjańskiego, która zgromadziła 170 młodych ludzi z inspektorii wrocławskiej, zdecydowanie przyczyniły się do zwiększenia atrakcyjności kursu i głębszego przeżycia prezentowanych podczas niego treści.

Tematyka tegorocznego KFC skupiona była wokół oratorium. Uczestnicy kursu zastanawiali się nad tym, czy oratorium to przeżytek, czy wyzwanie. Doszli do wniosku, że działalność oratoryjna jest wciąż jak najbardziej aktualna, pod warunkiem, że działania będą skupione na tym, czego młodzież najbardziej potrzebuje, tzn. na formacji duchowej. Zwrócono również uwagę na to, że każda działalność salezjańska jest oratoryjna, jeśli tylko spełnia wyznaczone przez Księdza Bosko oratoryjne kryteria, tzn. zawiera w sobie elementy domu, kościoła, szkoły i podwórka. Dzięki specjalnie przygotowanemu na tę okazję testowi każdy mógł się przekonać, w jakim stopniu spełnia te kryteria w swojej działalności duszpasterskiej.

Formujący się salezjanie spotkali się też z paniami Małgorzatą Bogusz i Magdaleną Jagielską, świeckimi osobami pracującymi na co dzień w oratoriach salezjańskich, które podzieliły się swoim doświadczeniem współpracy z salezjanami i punktem widzenia wychowanka. Choć nie zabrakło gorzkich słów pod adresem salezjanów, spotkanie to z pewnością pomogło uczestnikom kursu wczuć się w sytuację drugiej strony i zdobyć wiele cennych wskazówek, które pomogą, aby współpraca z osobami świeckimi układała się jak najlepiej, a wychowankowie mogli jak najowocniej ubogacać się salezjańskim charyzmatem.

Ksiądz Artur Dylewski, dyrektor Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Rzepczynie, podzielił się swoim wieloletnim doświadczeniem pracy w oratorium przy parafii, która w połączeniu z inicjatywami nastawionymi na pomoc dzieciom chorym na raka oraz dzieciom niepełnosprawnym dała wszystkim wiele szczęścia i satysfakcji oraz zintegrowała całe środowisko lokalne. Ksiądz Artur dał także piękne, poparte przykładami z życia, świadectwo tego, jak nawet ośrodek zamknięty, jakim jest MOW, może z powodzeniem spełniać funkcję oratorium.

Ksiądz Piotr Lorek, oprowadzając uczestników kursu po tarnogórskim oratorium, urządzonym według najnowszych standardów i stanowiącym (dosłownie i w przenośni) serce szkoły, pokazał że oratorium może doskonale działać przy szkole salezjańskiej. Przy okazji podzielił się cennymi materiałami formacyjnymi wypracowanymi w pocie czoła przez kilka lat pracy w tym właśnie środowisku, a także swoim doświadczeniem w pracy z rodzicami oratorianów i ciekawymi inicjatywami animującymi tę pracę.

W ramach tematu „Wychodzenie na peryferie, szukania młodzieży i nowych form pracy” uczestnicy kursu mieli także okazję spotkać się z zawodowym streetworkerem i poznać wiele ciekawych aspektów pracy z dziećmi ulicy. Dodatkową atrakcją była prezentacja belgijskiego wynalazku – szkoły mobilnej, która, umiejętnie wykorzystana, pozwala na interesującą edukację dzieci przez zabawę.

Aby zadośćuczynić oratoryjnemu, bądź co bądź, klimatowi kursu, nie mogło zabraknąć modlitwy (m.in. wspólna z młodzieżą uczestniczącą w SAS-ie poranna adoracja i południowa Msza św.) oraz elementów sportowych czy kulturalnych. Ten ostatni oratoryjny aspekt został wyczerpany przez pouczającą wizytę w zabytkowej kopalni srebra w Tarnowskich Górach, w której oprócz poszerzenia wiedzy o wiele ciekawych informacji z historii górnictwa można było także odczuć na własnej skórze, że kask na głowie w niskim kopalnianym tunelu naprawdę się przydaje oraz że mimo upalnego dnia, wędrując 40 metrów pod ziemią, warto jednak zabrać ze sobą ciepłą kurtkę.

Oprócz wymienionych wyżej osób prowadzących kurs, podziękowania należą się także gospodarzowi miejsca, ks. Lesławowi Klamerowi, dyrektorowi naczelnemu salezjańskiego ośrodka w Tarnowskich Górach, a także ks. inspektorowi Jarosławowi Pizoniowi, który znalazł czas, aby spotkać się z uczestnikami KFC i skierować do nich pełne zachęty słowo.

Autor

ks. Mateusz Rochowiak SDB


Udostepnij