Przejdź do treści

Wiadomości

Publikacja „Listów” czcigodnego sługi Bożego Francesco Convertiniego, salezjanina misjonarza

  • 13 lutego 2018 r.
Publikacja „Listów” czcigodnego sługi Bożego Francesco Convertiniego, salezjanina misjonarza
Publikacja „Listów” czcigodnego sługi Bożego Francesco Convertiniego, salezjanina misjonarza

W dniu 20 stycznia 2017 papież Franciszek uznał heroiczność cnót ks. Francesco Convertiniego, salezjanina, ogłaszając go Czcigodnym Sługą Bożym i wskazując jednocześnie jako wzorzec salezjańskiego życia misyjnego, przykład prawdziwej inkulturacji Ewangelii, mistrza życia wewnętrznego i wyjątkowej abnegacji w kluczu duszpasterskim, co uczyniło życie salezjanina przygodą w Duchu z sercem apostolskim Księdza Bosko. Po roku i w kontekście wspomnienia jego dies natalis (11 lutego), publikacja jego „Listów” (1927‒1976) przedstawia dalszy wkład, który pozwala poznać ludzkie i duchowe bogactwo tego salezjanina z Apulii, który poświęcił swoje życie dla ludzi młodych i ubogich z Bengalu.

Dzięki zaangażowaniu „Associazione Pro-Marinelli”, kompetentnej i oddanej pracy siostry Grazii Loparco, siostry ze zgromadzenia Córek Maryi Wspomożycielki (urodzonej w Locorotondo, podobnie jak ks. Convertini), a także wielkiego wkładu ks. Dino Petruzziego, salezjanina, dostaliśmy do rąk prawdziwy dar, który potwierdza to, iż ks. Convertini wcielił duchowość małych i pokornych, w których Bóg objawia swoje tajemnice i czyni je skutecznymi narzędziami swojej łaski i swojego miłosierdzia.

„Listy” należą do niewielu dokumentów, jakie zostały po czcigodnym słudze Bożym Convertinim. Wyłaniają się z nich mądrość wiejska i zdrowy realizm życia, które uczyniły go niezmordowanym ewangelizatorem. Poświęcił całe swoje życie temu celowi aż do ostatniego tchnienia, kiedy – już bliski śmierci – znajdował jeszcze siły, by polecić tę czy inną osobę.

Jego „Listy” są przesiąknięte tym zatroskaniem. Stało się dla niego niemal obsesją niesienie Dobrej Nowiny, mówienie o Jezusie, udzielanie chrztu, otwieranie bram Raju dla umierających. Nie można sobie wyobrazić ks. Convertiniego nieruchomo siedzącego za biurkiem. Jego misyjne życie było stałym podróżowaniem: na rowerze, na koniu, a najczęściej – pieszo. To jego chodzenie najlepiej go być może charakteryzuje jako niezmordowanego misjonarza.

Zapał, który rozpalał jego serce apostoła Ewangelii, był obecny także na jego ustach: „Gdy już raz misjonarzem, zawsze misjonarzem”; „Biada nam, gdybyśmy nie ewangelizowali!”; „Dla nich jestem cały, nawet moje kości!”; „Jezus cię kocha, oto dlaczego cię kocham!”; „Jesteście bardziej cenni niż cały świat!”; „We wszystkich króluje Jezus!”; „Przyjdź Królestwo Twoje!”; „Chwała Chrystusowi, Jay Jisu!”.

Z prezentacji ks. Pierluigiego Cameroniego, salezjanina, postulatora generalnego ds. kanonizacyjnych Rodziny Salezjańskiej.


Udostepnij