Przejdź do treści

Wiadomości

Życie misyjne jako łaska i wola Boża

  • 4 kwietnia 2018 r.
Życie misyjne jako łaska i wola Boża
Życie misyjne jako łaska i wola Boża

Trzy elementy podtrzymywały młodego salezjańskiego misjonarza z Timoru Wschodniego, ks. Cirillo de Deus w pierwszych miesiącach jego pracy misyjnej w Belgii Północnej (BEN): łaska Boża, spojrzenie wiary i modlitwa. Oto jego świadectwo.

Łaska i wola Boża: nic nie jest niemożliwe dla Boga. Biblijna historia Jonasza każe mi zastanowić się nad własnym życiem. Bóg wysłał Jonasza do Niniwy, aby pomógł” nawrócić się grzesznikom, ale on na początku chciał uciec od tego powołania. Nie chciał współpracować z Bogiem. Warto zauważyć, że Jonasz nie mógł zrealizować swoich planów, jak to zamierzał.  Ale ostatecznie Bóg przekonał go do współpracy, a także rozszerzenia” jego wizji. Postrzegam moje misyjne życie jako łaskę i jako wolę Bożą. Czasem chciałbym robić rzeczy na mój sposób, zgodnie z moim kaprysem. Jednakże zrozumiałem, że Bóg uczynił mnie pokornym i wdzięcznym za to, że mogę iść za Nim, gdziekolwiek mnie skieruje. Ona robi dla mnie wszystko, jak to uczynił w przypadku Jonasza.

Spojrzenie wiary: w zsekularyzowanym świecie trudno jest przyjąć coś, co wykracza poza wyjaśnienia i dowody, jakich dostarcza nauka. Ale nie wierzę w dualizm nauki i wiary. Jeśli spojrzę do tyłu i zastanowię się nad tym, co przeżyłem, mogę stwierdzić, że to wszystko składa się na dzieło troski i opieki Boga. Nigdy mnie nie pozostawił w trudnościach. Jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28,20).

Modlitwa: jestem niezdolny do kontrolowania świata, a także mnie samego, kiedy znajdę się w trudnych sytuacjach. Potrzebuję kogoś, kto mnie dogłębnie zrozumie. Tym kimś jest Bóg. Dotąd utrzymuje ten kontakt z Panem poprzez codzienną modlitwę, Różaniec, dziękując Mu przed spaniem i kiedy się budzę... To jest najsilniejszy punkt mojego życia: być stałym i wiernym w życiu modlitwy. Doświadczyłem, że Pan słucha moich krzyków.

To są powody, które mnie podtrzymują i czynią mnie szczęśliwym i optymistycznie nastawionym misjonarzem. Jestem szczęśliwy w mojej posłudze w Amsterdamie. Niedawno zaczęliśmy nowe zajęcia duszpasterskie z młodzieżą, takie jak Lectio Divina” i spotkania modlitewne w stylu Taizé. I pokładamy ufność we wstawiennictwie naszej Matki.

Źródło

Udostepnij