Przejdź do treści

Wiadomości

Naród nikaraguański głośno błaga o pokój

  • 5 czerwca 2018 r.
Naród nikaraguański głośno błaga o pokój
Naród nikaraguański głośno błaga o pokój

Od 45 dni sytuacja w Nikaragui się zaostrza, a więc nie ma mowy o żadnym pokoju. Położenie kresu przemocy było jednym z najbardziej oczywistych żądań, a tymczasem liczba zabitych sięga 90 osób, a rannych są setki. Prawie dwa tygodnie temu przy stole negocjacyjnym z udziałem prezydenta Daniela Ortegi młody lider Lester Aleman zwrócił się do prezydenta w tych zdecydowanych słowach: „Żądamy, by kazał pan zaprzestać tych ataków, represji i mordów ze strony paramilitarnych sił pana wojsk...”. Był to jednak głos, który nie został wysłuchany.

Proces, jaki Kościół Katolicki zainicjował „dialogiem narodowym”, znalazł się w martwym punkcie, kiedy przedstawicielstwa niektórych sektorów, zwłaszcza rządowych, nie zgodzili się na podjęcie kwestii demokratyzacji kraju. 

Dzisiaj ulice są polami walki oddziałów paramilitarnych i policji z cywilami, którzy nie przestają brać udział w pokojowych protestach.

Napięcie wzrasta, co wpływa na prowadzenie normalnej aktywności społecznej. Blokady na ulicach – nazywane tranques – nie przestają być jedynym rozwiązaniem w obecnej sytuacji, marsze nadal stanowią wyraz głosu ludu, który nie zatrzyma się do chwili, gdy znów nie nastanie sprawiedliwość i pokój.  

Zdjęcia i filmiki wideo w sieciach społecznościowych ukazują rzeczywistość, w jakiej żyje się obecnie w Nikaragui. Cały świat i społeczność międzynarodowa widzi, w jaki sposób postępuje ta napięta i trudna sytuacja nikaraguańskiego narodu.

W Masaya sytuacja jest szczególnie ciężka. W niedzielę 3 czerwca, w centrum miasta doszło do nowego starcia sił porządkowych i rządowych z protestującymi, co przyniosło śmierć kolejnych pięciu osób, jak podaje Stowarzyszenie Praw Człowieka Nikaragui (ANPDH).

Szpitalom wydano rozkaz, by nie udzielały pomocy osobom rannym w protestach, dlatego też Instytut Don Bosco otworzył swoje drzwi i, z pomocą lekarzy, wolontariuszy i osób dobrego serca, stara się pomagać tym, którzy tego potrzebują. Działalność edukacyjna szkoły została zawieszona,  jednak salezjanie nie przestają nieść wiary i nadziei ludności, która donośnym głosem błaga o pokój.

Ze swojej strony, Ośrodek Don Bosco w Managui i Instytut Don Bosco w Granadzie kontynuują swoją normalną pracę, zachowując niezbędne środki ostrożności i stale uważając na rozwój sytuacji.

Autor

José Carlos Martínez

Źródło

Udostepnij