Przejdź do treści

Wiadomości

Klerycy z Indii posłani w świat jako misjonarze

  • 6 lipca 2018 r.
Klerycy z Indii posłani w świat jako misjonarze
Klerycy z Indii posłani w świat jako misjonarze

W dniu 27 czerwca przełożony hinduskiej inspektorii z siedzibą w Mumbaju (INB) ks. Godfrey D’Souza przewodniczył Eucharystii, w czasie której pożegnano dwóch młodych salezjanów, którzy wyrazili swoją gotowość do służenia Bogu i Zgromadzeniu na misjach ad gentes. Mowa tu o dwóch klerykach: Sheldonie Diasie i Nileshu Dodiyarze.

Podczas celebracji eucharystycznej ks. D’Souza zachęcił ich do życia według Konstytucji Salezjańskich i przypomniał rady, jakie Ksiądz Bosko skierował do salezjanów, którzy wyruszali w pierwszej ekspedycji misyjnej w 1875 roku. Następnie zachęcił ich do „przynoszenia dobrych owoców i stałego zjednoczenia z Bogiem”.

Kleryk Sheldon Dias, po skierowaniu listu do Przełożonego Generalnego ks. Ángela Fernándeza Artime, w którym wyraził swoją gotowość wyjazdu na misje, został skierowany na salezjańską placówkę w Gambii, należącą do inspektorii Afryki Zachodniej Francuskojęzycznej (AFO). Urodzony w praktykującej rodzinie religijnej, otrzymał silne wsparcie ze strony swoich bliskich na swojej drodze powołaniowej zakonnika i misjonarza. Ukończył szkołę w mieście Lonavla, wzrastał w środowisku salezjańskim, w pewnym momencie zaczął coraz bardziej myśleć o życiu misyjnym, na co wpłynął przykład jednego z duchowych synów Księdza Bosko. „Miałem okazję spotkać się i rozmawiać z ks. Cliffordem Moriasem, salezjaninem misjonarzem z Papui-Nowej Gwinei, bardzo mnie zainspirował” – oświadczył.

W ostatnich latach już miał kontakt z pracą misyjną, pomagając na salezjańskiej placówce misyjnej w stanie Gujarat w pracy wśród tubylczej młodzieży. Poznał ich styl życia i odczuł ich wpływ na swój rozwój; było to jedno z najbardziej ubogacających go doświadczeń, jakie było dotąd jego udziałem. Teraz chce poświęcić całe swoje życie służbie na rzecz najuboższej młodzieży.

Natomiast inna ziemia oczekuje Nilesha Dodiyara, którego Przełożony Generalny wysłał do Belgii. Ten kleryk, który chciał zostać kapucynem i przygotowywał się do podjęcia nauki języka angielskiego w ośrodku salezjańskiej, potem, zafascynowany charyzmatem Księdza Bosko, zmienił swoją decyzję: „Po pobycie w salezjańskim obozie powołaniowym w Kapadvanj zdecydowałem się dołączyć do salezjanów, którzy utrzymywali wspaniałe relacje z ubogą młodzieżą. A potem bardzo mi się spodobała praca misyjna na obszarach wiejskich. To mnie zainspirowało” – wyznał.

Również on pomagał w pracy misyjnej w stanie Gujarat, a w Belgii będzie chciał służyć młodym uchodźcom.


Udostepnij