Przejdź do treści

Wiadomości

O powołania w powołaniu mówi ks. Lazar Arasu SDB

  • 11 lipca 2018 r.
O powołania w powołaniu mówi ks. Lazar Arasu SDB
O powołania w powołaniu mówi ks. Lazar Arasu SDB

Od dzieciństwa moim marzeniem było zostać księdzem. Salezjanie mieli to szczęście (albo, lepiej, to ja miałem szczęście), że poznaliśmy się, gdy miałem tylko 11 lat i przybyłem do aspirantatu. Życie misjonarzy salezjańskich – takich jak ksiądz Castelli i ksiądz Egidio Sola w prowincji Madras – fascynowało mnie. Chciałem być taki jak oni. W nowicjacie i post-nowicjacie byłem aktywnym członkiem grupy misyjnej i bardzo interesowałem się misjami. W końcu dostałem szansę wyjazdu do Tanzanii, aby odbyć tam praktykę apostolską. Miałem wtedy dopiero 21 lat.

Gdybym powiedział, że miałem trudności jako misjonarz, to narzekałbym. Patrząc na moje powołanie misyjne absolutnie nie narzekam. Owszem, doświadczyłem różnych wyzwań, trudnych spotkań i wymagających prób, ale były one okazją do nauczenia się czegoś i pogłębienia mojego powołania misyjnego. Wyzwań było wiele, one wzmocniły mnie w mojej misyjnej tożsamości. Życie z misjonarzami z innych krajów, kultur i języków to wielkie wyzwanie. Sądzę, że ja też byłem „wyzwaniem” dla moich braci misjonarzy. Wierzę, że modlitwa, życie wspólnotowe i entuzjazm wobec własnego powołania pomagają nam przezwyciężyć te przeszkody.

Największą moją radością jest to, że mogę widzieć owoce mojej pracy, moje małe misyjne owoce. Będąc przez 20 lat nauczycielem i administratorem szkoły widziałem spełnione życie moich uczniów. Teraz są kapłanami, zakonnikami, lekarzami, rzemieślnikami, urzędnikami publicznymi ... Ponadto z radością patrzę, jak niektóre wspólnoty chrześcijańskie, które tworzyły się na moich oczach, przekształciły się z początkowo małych grup w wielkie misje. Cieszę się również, gdy ludzie akceptują mnie jako jednego z nich. Obecnie, moja praca wśród uchodźców w północnej Ugandzie, dała mi nowy impuls w moim powołaniu.

Bycie salezjańskim misjonarzem to powołanie w powołaniu. Zachęcam młodych, aby stali się częścią wielkiej armii ewangelizatorów młodzieży, niosąc Jezusa wielu ludziom, w duchu księdza Bosko. Najważniejszym wymogiem bycia salezjańskim misjonarzem jest duma z tego, że jesteś salezjaninem, bardzo szczęśliwym i pełnym entuzjazmu. Musisz być odważny i otwarty na nowe wyzwania i nowe doświadczenia, bez lęku i wątpliwości.

Ta oraz inne relacje znajdują się w najnowszym numerze Cagliero, który można znaleźć w załącznikach do tego artykułu.

Polecamy też intencję misyjną na lipiec, abyśmy modlili się o powołania zakonne do życia salezjańskiego:

„Aby Pan żniwa posłał liczne i święte powołania salezjanów koadiutorów i kapłanów do posługi młodzieży”.

Autor

ks. Lazar Arasu SDB, Hindus, misjonarz w Ugandzie

Źródło

Cagliero 11, lipiec 2018 r.


Udostepnij