Przejdź do treści

Wiadomości

Rodziny w Turynie opiekują się nastoletnimi cudzoziemcami

  • 22 sierpnia 2018 r.
Rodziny w Turynie opiekują się nastoletnimi cudzoziemcami
Rodziny w Turynie opiekują się nastoletnimi cudzoziemcami

Co chce Ksiądz Bosko powiedzieć w San Salvario, w dzielnicy Turynu? Poniżej prezentujemy świadectwo Antonii, matki trójki dzieci i gospodyni domowej, która od września zeszłego roku przystąpiła jako wolontariuszka do inicjatywy „mała adopcja”, otaczając opieką Ahmeda, 17-letniego chłopca z Senegalu, nieletniego cudzoziemca ze wspólnoty oratorium św. Alojzego w Turynie.  

„Mam na imię Antonia, jestem mamą i gospodynią domową. Mieszkam w Turynie, w dzielnicy San Salvario, w pobliżu wspólnoty «San Luigi», gdzie we wtorki przychodzę, aby pomóc w przygotowaniu obiadu dla nieletnich cudzoziemców ze wspólnoty. Od kilku miesięcy nasza rodzina pomaga Ahmedowi, zapraszając go w sobotę i niedzielę do naszej rodziny, aby spędził z nami czas. Nawiązała się między nami relacja wzajemnego zaufania. Poznaliśmy go bliżej. W naszej rodzinie spędził też Boże Narodzenie.

„To, co czynimy, to nie jest «mała adopcja», ale prawdziwe towarzyszenie, ponieważ stanowimy istotny punkt odniesienia dla tych nastolatków, z którymi mamy nadzieję zbudować pewien most porozumienia, zanim osiągną 18. roku życia i będą musieli podjąć samodzielne życie. Zawsze jesteśmy w pobliżu, aby np. udzielić im jakiejś rady czy spędzić czas ze sobą, przez co nie będą czuli się samotni. Trzymając ich za ręce, mamy nadzieję, że przekazujemy im najważniejsze wartości i pomagamy im zintegrować się z naszym społeczeństwem.

„Wraz z ks. Mauro, opiekunem nieletnich cudzoziemców w oratorium, chcemy stworzyć grupę rodzin, które będą towarzyszyć tym młodym, mieszkającym po osiągnięciu pełnoletności «Housing Sociale», czyli w pomieszczeniach plebanii przy ul. Saluzzo 25'', gdzie powoli będą przygotowywać się do wejścia w dorosłe życie. A to dlatego, że człowiek nie staje się dorosły z dnia na dzień, gdy tylko skończy 18 lat. W wieku, w którym brakuje odpowiedniego przewodnika, jest się jeszcze kruchym i szczególnie podatnym na liczne zagrożenia i niebezpieczeństwa. Stąd też potrzebujemy innych rodzin, które odpowiedzą na tę propozycję, bo gdy ktoś już raz jest rodzicem, jest także rodzicem innych dzieci. W sercu matki jest miejsce dla wszystkich”.


Udostepnij