Przejdź do treści

Wiadomości

Wzruszająca historia Usky z Papui-Nowej Gwinej

  • 29 sierpnia 2018 r.
Wzruszająca historia Usky z Papui-Nowej Gwinej
Wzruszająca historia Usky z Papui-Nowej Gwinej

Martin Dai należy do pierwszej grupy 120 uczniów, którzy otrzymali dyplomy „Don Bosco Technical School” w Gabutu w 1988 roku. Jest szczęśliwym mężem Rebeki od 17 lat i dumnym ojcem siedmiorga pięknych dzieci. Pełni funkcję dyrektora „Alma Mater” i osobiście przygotował prawie 1000 uczniów tej szkoły. Zechciał opowiedzieć historię młodego Usky.  

Czy chodzi tu o jakieś szczególne doświadczenie?

Chciałbym opowiedzieć wam o pewnym spotkaniu. Moja żona, Rebeka, w czasie gdy wracała z pracy, zobaczyła 19-letniego młodzieńca, który oczekiwał na przystanku autobusowym. Wszyscy, którzy go znali, mówili: „To typ, który szuka jedynie okazji, aby coś ukraść, aby zwinąć jakąś torbę”. I ludzie się bali do niego zbliżyć.

Chce pan przybliżyć historię tego chłopca?

Rebeka zdecydowała się do niego przybliżyć, a wszystko zaczęło się prostym pozdrowieniem. Ten młody człowiek otwarł się przed nią, odprowadzając ją z przystanku do jej domu. Czasem pomógł jej nieść torby, pomagał jej. Rebeka zaryzykowała i nie zawiodła się. Potem wstawiła się za nim, bo chłopiec miał dobre serce.

A co potem się stało?

Rebeka mi go przedstawiła. Powiedziała: „Ten młody człowiek jest uczciwy, godny zaufania i bardzo uczynny wobec kobiet. Możemy mu jakoś pomóc?”. Zasugerowała mi, by go zapisać na kurs szkoleniowy w zakresie rozwoju umiejętności zawodowych (EOSDT) w szkole, jeśli takie byłoby jego pragnienie. Tak więc pewnego popołudnia spotkaliśmy się.
Poznałem go, powiedział, że ma na imię Usky i że nie zna swojej matki i swojego ojca, i że głównie żył na przystanku autobusowym.

Czy zechciał zapisać się na ten kurs?

Tak, rozpoczął kurs spawacza. Nauczyciele poznali go jako chłopca uczciwego i odpowiedzialnego oraz bardzo pracowitego. Szkoła stała się dla niego jak dom i po ukończeniu szkoły znalazł pracę jako sprzedawca. Obecnie Usky jest zatrudniony w pełnym wymiarze godzin w „Don Bosco Technical School” w Gabutu.

Historia tego młodego człowieka uczy, że to my musimy znaleźć innowacyjne sposoby, aby nawiązać relację opartą na wzajemnym zaufaniu. To do nas należy wysłuchanie każdego z nich i towarzyszenie im. Jezus jest naszym doskonałym przykładem w tym względzie. Spotkanie z Samarytanką przy studni nas inspiruje. Każda pochwała, zachęta, wyzwanie i motywacja dają nadzieję naszej młodzieży.  


Udostepnij