Przejdź do treści

Wiadomości

Argentyna: w marszu przeciwko przemocy

  • 26 listopada 2018 r.

Ks. Federico Salmerón, salezjanin, który należy do wspólnoty św. Dominika Savio w mieście Rosario, mówi o trudnej sytuacji, w jakiej znajdują się liczni nieletni z powodu marginalizacji i narkotyków.

Ubóstwo, brak możliwości rozwoju, narkotyki i przemoc to wybuchowa mieszanka, która charakteryzuje rzeczywistość wielu dzielnic miasta Rosario. W Ludueña chce się uczulić na tę smutną rzeczywistość i “przemienić ból w pokój serca”. W tym celu salezjańska parafia tej dzielnicy i liczne inne organizacje społeczne zorganizowały marsz protestacyjny.

“Zdecydowaliśmy się na ten marsz po ostatniej, brutalnej śmierci jednego z chłopców z dzielnicy kilka miesięcy temu, kiedy to towarzyszyliśmy w bólu jego rodzinie. Szukamy sposobów, by przemienić ten ból we wspólne poszukiwanie pokoju serca. Będziemy żądać także sprawiedliwości, ponieważ nie można iść do przodu, negując rzeczywistość” – stwierdził ks. Salmerón, proboszcz z Ludueña.

Salezjanin powiedział także, że od 2010 roku do chwili obecnej “doszło do 35 brutalnych morderstw w dzielnicy, zwłaszcza ludzi młodych: są to przypadki prostego pociągnięcia za spust czy strzelaniny między bandami chcącymi kontrolować handel narkotykami... Ale można tutaj wskazać wiele innych przyczyn, gdy weźmiemy pod uwagę sytuacje ludzkiego poniżenia i nędzy”. 

Według ks. Salmeróna, przemoc łączy się z wielkim kryzysem gospodarczym. “Młodzi są teraz zmuszeni do handlu narkotykami, są nazywani ‘żołnierzykami’, ponieważ dla nich nie ma pracy czy jakiegoś innego zajęcia: zarabiają na sprzedaży narkotyków” – zaznacza.  

Co do działań państwa, utrzymuje: “Państwo na różnych poziomach jest obecne w dzielnicy, ale jest tak wielkie zapotrzebowanie na usługi społeczne, odpowiednią opiekę, pracę, że przewyższa to możliwości państwa... Jest wiele rozbitych rodzin, które mają za sobą tragiczne historie, przemoc, o których się nie mówi”. Chociaż nie dzieje się dobrze, salezjanin podkreśla:  “Jednak większość to osoby uczciwe, które pracują, a które oprócz dbania o swoje domy, starają się pomagać innym, zwłaszcza dzieciom, które chcą wyjść ze skomplikowanych sytuacji”. 

W dzielnicy Ludueña spożycie narkotyków jest coraz większe, a wcześniej w grę wchodzą inne używki. Ks. Salmerón, próbuje stawić czoła tej sytuacji i coś zmienić, prowadząc wraz z ekipą współpracowników, ośrodek dzienny dla narkomanów, w którym przebywa obecnie 30 młodych ludzi.

Źródło
Udostepnij