Przejdź do treści

Wiadomości

Warszawa: tak głośno i wesoło dawno nie było! Relacja z Festynu Misyjnego

  • 22 maja 2019 r.

Afrykańskie tańce, łapanie much tse-tse czy noszenie koszy na głowie to tylko niektóre atrakcje, które czekały na uczestników podczas Festynu Misyjnego w zeszłą niedzielę. Była to okazja do oswojenia dzieci z kulturą innych krajów, pokazania gier i zabaw ze wszystkich kontynentów i uwrażliwienia na los innych.

Salezjański Ośrodek Misyjny i Oratorium św. Jana Bosko w Warszawie są organizatorami festynu, który odbył się w niedzielę 19 maja 2019 roku przy Bazylice Najświętszego Serca Jezusowego na ul. Kawęczyńskiej 53 w Warszawie. Po niedzielnej Eucharystii dla dzieci na placu przed bazyliką na uczestników czekali wolontariusze i misjonarze z Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego. Festyn rozpoczął się pokazem afrykańskich tańców, do którego wolontariusze zapraszali dzieci. Aby zachęcić do uczestnictwa, wolontariusze zatańczyli najpierw układ do znanej piosenki Waka Waka (This time for Africa), a później malgaski taniec Afindrafindrao.

Adam Musiński, który odpowiadał za organizację, przedstawił program festynu i zasady udziału w grach. Za zebranie pieczątek ze wszystkich krajów misyjnych dzieci mogły dostać peruwiański upominek. Uczestnicy mieli do przejścia sześć stanowisk misyjnych. Na każdej stacji dzieci wykonywały zadania związane kulturą lub codziennym życiem mieszkańców kraju misyjnego.

W Rwandzie dzieci miały okazję poznać popularną zabawę w podrzucanie kamieni i dowiedzieć się, jak smakują owoce rosnące w tym kraju. W Kazachstanie pieczątkę można było dostać za ułożenie puzzli z krajobrazem kazachskim. Na Madagaskarze uczestnicy oddzielali ziarna kawy od fasoli i wprawiali się w rzucaniu „jajkami” (które w rzeczywistości były piłeczkami pingpongowymi). W Zambii można było założyć chitengę i poćwiczyć noszenie koszyków na głowie. W Etiopii dzieci rozwiązywały łamigłówki, a w Malawi uczyły się grać w bao. Na koniec dzieci mogły wspólnie wziąć udział w konkurencjach sportowych typowych dla Afryki, np. wypełnianiu butelek wodą przez nabieranie jej na gąbkę czy wyścigu pingwinów.

W czasie, kiedy dzieci poznawały misyjne kraje, dorośli mogli obejrzeć film „Historia, której nie pamiętam” lub wziąć udział w spotkaniu z księdzem Piotrem Wojnarowskim, misjonarzem pracującym w Gambii i autorem książki „Przywrócona”. W czasie festynu można też było spróbować indyjskiej zupy dahl i afrykańskiego przysmaku, czyli suszonych larw owadów.

Zdjęcia


Udostepnij