Przejdź do treści

Wiadomości

Oświęcim: kwartalne dni skupienia

  • 21 października 2019 r.

Już od kilku lat kwartalne dni skupienia przeżywamy wspólnie z oświęcimską wspólnotą Miłosierdzia Bożego oraz salezjanami współpracownikami.

W sobotę 19 października rozpoczęliśmy spotkanie nieoficjalnie kawą i ciastem w sali wspólnoty. Godzina 9.00 wyznaczyła moment odśpiewania hymnu do Ducha Świętego. Następnie w czasie konferencji ks. Jan Hańderek dzielił się osobistymi przemyśleniami na temat współczesnego głoszenia Ewangelii, duszpasterzowania i pracy wychowawczej. Wskazywał na możliwe drogi refleksji i odnowy zarówno osobom konsekrowanym, jak i świeckim. Opowiadanie o „zabraniu jednej żywicielki” miało unaocznić sytuację, w której utarte schematy, przyzwyczajenie do kontynuowania tego, co robiliśmy „zawsze”, obawa przed stratą tego, co już osiągnęliśmy, mogą być czynnikami hamującymi rozwój, wyjście poza znane formy pracy, czyli głoszenia Ewangelii oraz docieranie do tych, którzy z różnych powodów są poza obszarem duszpasterzowania.

Oczywiście ważnymi elementami dnia skupienia były wspólna adoracja, uczestnictwo w sakramencie pokuty, modlitwa różańcowa oraz modlitwy ćwiczenia dobrej śmierci. Współbracia, choć nie tylko, wracali do ostatniego kwartalnego dnia skupienia, podczas którego wszyscy uczestniczyliśmy w pogrzebie ks. Jana Urbańczyka. Modlitwa za tego, który pierwszy od nas odejdzie, ma zawsze swojego adresata, natomiast my nigdy nie wiemy, kto zbiera modlitwy z poszczególnych dni skupienia.

W homilii, odwołując się do treści listu apostolskiego Maximum illud papieża Benedykta XV, ks. Jan  przypomniał o trzech działaniach wspierających misje: modlitwie, posyłaniu misjonarzy oraz wspieraniu struktur na misjach. Wszystkie te elementy są nam dostępne. Jeśli przejmiemy się wezwaniem Chrystusa: idźcie i nauczajcie,  zaczniemy je realizować niekoniecznie na dalekich misjach, ale obok nas, staniemy się częścią misji Chrystusa prowadzonej nieustannie od rozpoczęcia publicznej działalności.

Jak zapewne uczestnicy poprzednich spotkani mogą się domyślić, spotkanie zakończyło się wspólnym obiadem, choć pewną nowością może być uzupełnienie gości przy wspólnym stole o chłopców z internatu, którzy nie wyjechali do domów rodzinnych.

Autor

Dariusz Bartocha SDB
 


Udostepnij