Salezjanie Księdza Bosko w Polsce

Pozostawać sobą, nie ulegać modom; nie bać się marzyć i czerpać ze źródła, jakim jest wiara

25 listopada 2015 r. -- Redakcja
W listopadowy wieczór (23 listopada) na szkolnym holu w ostródzkim liceum i gimnazjum salezjańskim odbyło się spotkanie uczniów i nauczycieli z absolwentką naszych szkół – Agnieszką Skrzypczak, aktorką teatralną i filmową.

Znamy ją z łódzkiego teatru, gdzie pracuje, serialowych odcinków „Czasu honoru”, „Barw szczęścia” czy „Prawa Agaty” oraz filmowych etiud. Jest też laureatką prestiżowych nagród (m.in. Nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za wybitne osiągnięcia dla studentów uczelni artystycznych, Nagrody im. Nardellego za najlepszy debiut na scenach dramatycznych w sezonie 2012/ 2013 i wielu innych). Agnieszka Skrzypczak znana jest ostródzkiej, i nie tylko, publiczności także jako wokalistka zespołu rockowego Pink Roses, który również niejednokrotnie był nagradzany (Nagroda Rozgłośni Polskiego Radia Program 3 "Talent Trójki", II miejsce w konkursie 49. Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie).

Sukcesy i nagrody wcale nie dziwią tych, którzy znają Agnieszkę jako żywiołową miłośniczkę życia, dziewczynę z artystyczną charyzmą. Po 7 latach od skończenia przez nią szkoły mogliśmy zobaczyć, że wciąż zostaje skromną i autentyczną osobą. Opowiadała nam ciekawe anegdoty z „życia młodej aktorki”, perypetie związane z egzaminem do szkoły filmowej w Łodzi, snuła bardzo dojrzałe refleksje o najważniejszych w życiu wartościach. W odpowiedzi na pytanie o wspomnienia związane z naszą szkołą, Agnieszka stwierdziła, że nie jest to normalna szkoła…. W najlepszym znaczeniu tego słowa. Już od początku czuła się tu jak w domu i nieprawdziwe okazały się różne plotki, które słyszała od znajomych na temat „Salezjana”. Nienormalność zaś polegała na tym, że nie była tu tylko numerem w dzienniku i na własnej skórze mogła przekonać się, że kiedy trochę zawirowało w jej życiu – znalazła nauczycieli, którzy o nią zawalczyli, by nie pogubiła się tuż przed maturą. Za to na studiach procentowała rzetelność i ambicja, z jakich znaliśmy Agnieszkę. Młode pokolenie salezjańskich wychowanków mogło też usłyszeć, że tym, co po latach ceni najbardziej, są zasady, jakie obowiązywały w szkole, nasze tradycje i poczucie wspólnoty. Aby z tego korzystać w pełni – wg Agnieszki – ważne jest, by pozostawać sobą, nie ulegać modom, nie bać się marzyć i czerpać ze źródła, jakim jest wiara.

Słuchając naszej sławnej absolwentki, cieszyliśmy się z nią, śmialiśmy i wspominaliśmy. Wspólnie oglądaliśmy fragmenty filmów z jej udziałem. Dwugodzinne spotkanie minęło jak chwilka. Umówiliśmy się, że odwiedzimy ją w łódzkim teatrze. Najbliższa premiera to „Cezar i Kleopatra”, w którym Agnieszka Skrzypczak wciela się w egipską królową. A póki co można ją oglądać między innymi w sztuce Gombrowicza „Iwona księżniczka Burgunda” w roli tytułowej, a także w „Marzeniu Nataszy” – monodramie, w którym wciela się w podwójną rolę – dziewczyny z Bidula i panienki z „dobrego domu”. Fakt, że tak młodej aktorce powierzono rolę w monodramie w reżyserii Nikołaja Kolady, świadczy o skali talentu naszej ostródzianki.

Było to bardzo dobre doświadczenie. Agnieszka z sentymentem przypominała swoje korzenie, a my uczyliśmy się od niej dystansu do siebie i stawialiśmy pytanie razem z jedną z granych przez nią bohaterek: „A jakie jest twoje marzenie?”

Anna Wróbel

Tagi