Salezjanie Księdza Bosko w Polsce

Spotkanie opłatkowe SSW Prowincji Krakowskiej

25 Stycznia 2016 r. -- Redakcja
W sobotę 23 stycznia na spotkanie opłatkowe SSW Prowincji Krakowskiej, przybyły do Rzeszowa delegacje poszczególnych centrów lokalnych: Krakowa, Przemyśla, Oświęcimia, Jasła oraz nowi członkowie z Zabrza z ks. Pawłem Kosowskim.
(fot. Zbigniew Cygnar / www.sdb.org.pl)
(fot. Zbigniew Cygnar / www.sdb.org.pl)

Gospodarze przywitali nas gorąco serwując kawę, herbatę i pyszną chałkę, która szybko znikała z talerzy. Zebranych powitał ks. Stanisław Konior, a następnie ks. Adam Paszek, zwracając naszą uwagę na szczególność rozpoczętego roku, ze względu na ogłoszony Rok Miłosierdzia, 1050-tą Rocznicę Chrztu Polski oraz na zbliżające się Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Poprosił, aby wszyscy mieli to na uwadze podczas dzisiejszych rozmów przy stole.

Słowa powitania skierował również koordynator Rady Prowincjalnej p. Roman Machowski, dziękując równocześnie wspólnocie rzeszowskiej za przygotowanie naszego spotkania. Pierwszym punktem programu był wyjazd do Siedlisk – miejsca urodzenia bł. Józefa Kowalskiego, gdzie uczestniczyliśmy we Mszy św. koncelebrowanej przez ks. prałata Zbigniewa Irzyka, ks. Jana Dubasa, ks. Stanisława Koniora, ks. Pawła Kosowskiego oraz ks. Adama Paszka, który wygłosił kazanie. Eucharystii przewodniczył ks. prałat Emil Midura.

W swojej homilii ks. Adam nawiązał do czytanej Ewangelii. Jezus pojawił się czyniąc dobro, dokonywał cudów, znał myśli i dusze ludzkie. Zawsze otaczał Go tłum ludzi, a oni byli dla niego ważniejsi niż troska o własne ciało. Różnie ludzie na Niego patrzyli, plotkowali, komentowali. Nie jest bowiem łatwo przyjąć to, co nie mieści się w pewnych granicach, przyzwyczajeniach. A Jezus nie mieści się w żadnych ramach, tak wtedy, jak i dzisiaj. Nawet ci, którzy Go znali nie rozumieli Go, gdy zaczął nauczać, czynić cuda i mówić, że pełni wolę swojego Ojca, Boga Ojca. Sytuację opisaną w Ewangelii możemy odnieść do własnego życia. Często nie mamy zrozumienia, że jesteśmy ludźmi wierzącymi, że chcemy iść za Chrystusem. Ci, którzy decydują się na drogę życia chrześcijańskiego, salezjańskiego, muszą liczyć się z tym, że nie będą rozumiani przez otoczenie, a nawet najbliższych. Pierwszą i podstawową zasadą życia chrześcijańskiego jest miłość. Tak właśnie żył bł. Józef Kowalski, bo gdyby postąpił inaczej może zachowałby swoje życie, ale jego dewizą było dążenie do świętości. Bowiem do nieba droga wiedzie przez Golgotę, dlatego trzeba nam podejmować wezwania, jakie stawia przed nami Bóg; przyjmując życie takim, jakie jest, jako łaskę daną od Boga. Jednego możemy być pewni. Droga, którą wskazał nam św. Jan Bosko jest drogą pewną, a filarami naszego życia powinna być Maryja, Różaniec i Eucharystia. Po Mszy św. wszyscy udali się do muzeum, gdzie zgromadzono pamiątki dotyczące życia bł. Józefa Kowalskiego.

Powróciliśmy do Rzeszowa, aby po uczcie duchowej, wzmocniło się i ciało. Przy wspólnych rozmowach zjedliśmy pyszny obiad, a na deser domowe ciasto. Dzielenie się opłatkiem rozpoczęło niekończące się życzenia płynące ze szczerych serc. Każdy poczuł się jak w jednej wielkiej rodzinie. Nadszedł też czas na jasełka i wspólne kolędowanie. Czas upływał bardzo szybko. Po godzinie piętnastej odmówiliśmy Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Tak jak wszystko ma swój początek i koniec, tak też dobiegł kres naszego spotkania. Po serdecznych podziękowaniach dla naszych miłych Gospodarzy pełni radości powróciliśmy do naszych domów. Dziękujemy wspólnocie z Rzeszowa na czele z ks. Stanisławem Koniorem oraz ks. Dyrektorowi Kazimierzowi Drozdowi za życzliwość, z którą zawsze się spotykamy goszcząc w Rzeszowie.

Beata Cygnar SSW Jasło-Fara

Tagi