Przejdź do treści

Zapowiedzi

Paweł VI, papież, który kochał salezjanów

W niedzielę, 14 października, zostanie ogłoszony świętym Giovanni Battista Montini, który został papieżem Pawłem VI w dniu 21 czerwca 1963 r. Wystarczyło, że kard. Ottaviani, ogłaszając nazwisko nowego papieża, wypowiedział jedynie jego imię, jakie otrzymał na chrzcie - Joannem Baptistam, aby rozległ się długi aplauz.  

 

W całym swoim życiu Paweł VI zawsze odnosił się z serdecznością do Rodziny Salezjańskiej. Żywił wielkie nabożeństwo do św. Jana Bosko, nad jego biurkiem wisiał mały obraz Księdza Bosko z napisem: In morte si raccoglie il frutto delle opere buone (W śmierci zbiera się owoc dobrych czynów). Jest to motto Księdza Bosko, które dosłownie odcisnęło się w moim sercu – powiedział papież w czasie audiencji dla ojców kapitulnych w dniu 26 stycznia 1978 roku.

Jego kontakty z salezjanami były częste już od jego młodzieńczych lat. Jeden z salezjanów, ks. Antonio Cojazzi, pomógł dojrzeć w powołaniu, salezjańskim i misyjnym, kuzynowi przyszłego papieża. Podczas gdy ks. Montini był pracownikiem nuncjatury w Warszawie (czerwiec-październik 1923 roku), mógł podziwiać pracę salezjanów na tej ziemi; wziął także udział w inauguracji salezjańskiej szkoły w Oświęcimiu i zatrzymał się w Krakowie u salezjanów, w przyszłej parafii Karola Wojtyły. W Rzymie utrzymywał serdeczne kontakty z salezjanami pracującymi w Stolicy Apostolskiej i z niektórymi wspólnotami z Castelli Romani. Mógł także cieszyć się beatyfikacją (1929) i kanonizacją Księdza Bosko (1934).

Pracując w Sekretariacie Stolicy Apostolskiej, bezpośrednio wspierał działania Rodziny Salezjańskiej z Rzymu, jakie ta prowadziła na rzecz potrzebujących dzieci, czyniąc to zwłaszcza poprzez “Borgo Ragazzi Don Bosco”. Jako arcybiskup Mediolanu tą samą troskę otaczał ludzi młodych z dzieła “Sant’Agostino”, a także obecne tam córki Maryi Wspomożycielki. Synom Księdza Bosko powierzył zakład poprawczy w Arese: było to trudne przedsięwzięcie, ale przekazał go im, wiedząc, że oni wiedzą, jak ratować zagrożoną młodzież.

Jako papież mógł się przekonać o wielkim rozmachu salezjańskiego dzieła na świecie, aktualności salezjańskiej metody odpowiedzi na potrzeby młodzieży oraz utrzymywać przyjazne relacje z salezjanami pracującymi w Kurii.

W 1978 r. w ten sposób przemówił do salezjanów uczestniczących w XXI Kapitule Generalnej: Bądźcie błogosławieni... bądźcie napełnieni łaskami, jakich Bóg pragnie dla was... Bądźcie naprawdę Salezjanami!  [Wiele poprzednich naszych spotkań i to] wzrusza nas w szczególny sposób, dając nam radość i nadzieję, bo rzeczywiście współczesny Kościół jest Kościołem Księdza Bosko, Kościołem żywym.

Źródło

ANS


Udostepnij